Wielka Sobota prowadzi nas do najważniejszej i najbardziej wymagającej liturgii całego roku – Wigilii Paschalnej, nocy, w której Kościół czuwa przy tajemnicy przejścia ze śmierci do życia. To nie jest tylko wspomnienie wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat, ale wejście w rzeczywistość, która dokonuje się „tu i teraz”.
Liturgię rozpoczęliśmy o godz. 20:00 przed świątynią, od poświęcenia ognia. Z niego zapalony został Paschał – znak Chrystusa Zmartwychwstałego. Wniesienie światła do pogrążonego w ciemności kościoła i stopniowe jego rozjaśnianie ma w sobie coś bardzo pierwotnego: najpierw noc, potem światło, które nie pojawia się od razu w pełni, ale rozchodzi się powoli, jakby ucząc nas cierpliwego odkrywania sensu.
Po uroczystym śpiewie Exsultetu weszliśmy w rozbudowaną Liturgię Słowa. Kolejne czytania prowadziły przez historię zbawienia – od stworzenia świata, przez doświadczenie wyjścia z niewoli, aż po zapowiedzi proroków i wreszcie Ewangelię o Zmartwychwstaniu. To droga, która pokazuje, że Bóg działa konsekwentnie, nawet jeśli człowiek nie zawsze potrafi to od razu dostrzec.
Szczególnym momentem była Liturgia Chrzcielna. Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych w tej nocy ma inny ciężar niż zwykle – to powrót do źródła, do momentu, w którym życie zostało na nowo otwarte przez łaskę. Woda, którą zostajemy pokropieni, przypomina, że wiara nie jest tylko deklaracją, ale rzeczywistością, która ma przenikać codzienność.
Centralnym punktem była oczywiście Eucharystia – ta sama, a jednak przeżywana w zupełnie innym świetle. To już nie oczekiwanie, ale uczestnictwo w zwycięstwie, które dokonało się w ciszy poranka.
Na zakończenie wyruszyliśmy w procesji rezurekcyjnej, ogłaszając światu prawdę, która nie potrzebuje dodatkowych argumentów – że życie zwyciężyło śmierć.
Liturgii przewodniczył o. Łukasz Pazgan. Śpiew oraz oprawę muzyczną przygotowała schola i orkiestra pod kierunkiem Karoliny Ruchlewicz, a nad całością przebiegu czuwał ceremoniarz Adam Szpak wraz z liczną asystą liturgiczną.
Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie tej nocy – nie tylko od strony organizacyjnej, ale przede wszystkim przez obecność i wspólną modlitwę.