W Boże Narodzenie w naszym ogrodzie klasztornym przy Sanktuarium św. Antoniego z Padwy znów zrobiło się bardzo blisko i rodzinnie. Przy żłóbku z Dzieciątkiem Jezus spotkaliśmy się, by pokolędować, pobyć razem i na chwilę zwolnić, ciesząc się świątecznym czasem.
Od wczesnego popołudnia przychodzili do nas mali i duzi — dzieci, rodzice, dziadkowie, a także goście, którzy święta spędzali w Jaśle. Wspólny śpiew kolęd szybko połączył wszystkich. Dzieci chętnie podchodziły bliżej żłóbka, śpiewały, cieszyły się chwilą, a my razem z nimi przeżywaliśmy prostą radość Bożego Narodzenia.
Nie zabrakło także zwierząt, które jak co roku wzbudzały ogromne zainteresowanie. Alpaki, kózki, owieczka i osiołek przyciągały uwagę najmłodszych i sprawiały, że betlejemska scena stawała się jeszcze bardziej namacalna. Ze względu na prace w ogrodach umieściliśmy je w przygotowanych, zadaszonych zagrodach tuż obok szopki.
Żywa szopka to dla nas coś więcej niż świąteczna tradycja. To nawiązanie do tego, co przed wiekami zaproponował św. Franciszek z Asyżu — prostego, bliskiego przeżywania tajemnicy narodzin Jezusa, bez pośpiechu i zbędnych słów. Wystarczy być razem, zaśpiewać kolędę, popatrzeć na żłóbek i pozwolić, by ta historia dotknęła serca.
Cieszymy się, że także w tym roku tak wielu z Was chciało być z nami. Te chwile wspólnego kolędowania, rozmów i uśmiechów pozostają z nami na długo — jako znak, że Boże Narodzenie naprawdę dzieje się wtedy, gdy jesteśmy blisko siebie.